Andrzej Steczyński, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie objął kierownictwo w szpitalu w Dzierżążnie. Jak sam przyznaje, nowa funkcja wiąże się przede wszystkim z ciężką pracą i podołaniem wielu nowym problemom.

- Czeka mnie trudne zadanie, aby wyciągnąć placówkę w Dzierżążnie na prostą - mówi Andrzej Steczyński. Mieszkańcy Kościerzyny zadają sobie przede wszystkim jedno pytanie. Czy nowa funkcja dyrektora nie zaszkodzi kościerskiemu szpitalowi.

- Wiadomo, że trudno jest pogodzić dwie tak poważne funkcje - mówi Anna z Kościerzyny. - Dotychczas kościerski szpitala funkcjonował na bardzo wysokim poziomie. Nie wiem, czy teraz to się nie zmieni. Mam nadzieję, że problemy placówki w Dzierżążnie nie wpłyną w żaden sposób na sytuację naszego szpitala. Choć jak pokazuje doświadczenie, takie połączenia nigdy nie wychodzą na dobre placówkom, które dobrze funkcjonują. Zwykle zyskują na tym jedynie upadające szpitale.

Takie spekulacje ucina Andrzej Steczyński. - Otrzymałem zapewnienia z Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku, że problemy szpitala w Dzierżążnie nie będą miały wpływu na pracę kościerskiej placówki - mówi dyrektor.

Od jakiegoś czasu mówi się też o połączeniu szpitali w Dzierżążnie i Kościerzynie. - Ze względów formalnych odłożyliśmy podjęcie decyzji w tej sprawie - mówi Leszek Czarnobaj, wicemarszałek województwa pomorskiego. - Obrady odbędą się jeszcze w tym miesiącu. Czekamy na opinię związków zawodowych.

Wątpliwości może budzić fakt, czy nowa organizacja wpłynie na ilość zatrudnianych pracowników w Dzierżążnie. - Dyrektor Steczyński musi przygotować plan związany m.in. ze strukturą funkcjonowania szpitala - mówi Leszek Czarnobaj. - Wówczas okaże się, czy zmiany będą konieczne.

Przypomnijmy, że w grudniu ub.r. wojewoda pomorski podjął decyzję o likwidacji placówki w Dzierżążnie. Jednym z powodów decyzji była niedokończona restrukturyzacja.